Aktualności
2006-12-14
Delfin chiński - gatunek wymarły?

Najnowsze badania naukowców skazują, że delfin chiński - do niedawna najbardziej zagrożony gatunek ssaka na Ziemi - prawdopodobnie już wyginął.

Działalność człowieka i jego ekspansywny wpływ na środowisko naturalne są przyczyną wymierania wielu gatunków roślin i zwierząt. Wśród ssaków za najbardziej zagrożony gatunek uznawano do niedawna chińskiego delfina rzecznego (Lipotes vexilifer). Uznawano - bowiem ostatnie badania naukowców każą, niestety, przypuszczać, że zwierzę to już całkowicie wyginęło.
Delfin ten jest (był?) prymitywnym, niemal całkowicie ślepym ssakiem wodnym zamieszkującym dorzecze Jangcy uznawanym w ludowych wierzeniach za bóstwo tej rzeki. Ze względu na postępującą antropopresję od lat jego liczebność systematycznie się obniżała. Podczas badań przeprowadzonych w 1997 r. naukowcom udało się zaobserwować 13 osobników. Ostatniego żywego delfina widziano dwa lata temu. Niedawno ukończono kolejne, szeroko zakrojone poszukiwania tych zwierząt prowadzone przez międzynarodowy zespół ekspertów. Niestety, mimo przeczesania ponad 1700-kilometrowego odcinka rzeki nie zaobserwowano ani jednego osobnika. Może to oznaczać, że zwierzę to już całkowicie wyginęło. Specjaliści są wprawdzie zdania, że w wodach Jangcy żyje jeszcze najprawdopodobniej kilka osobników, za mało jednak, aby zapewnić delfinom przetrwanie. Jedynie najwięksi optymiści sądzą, że mogło zachować się ok. 50 zwierząt dających nadzieję na utrzymanie ciągłości populacji.
Nawet jednak gdyby tak było szance na przetrwanie tego gatunku sa praktycznie zerowe. Nie zniknęły bowiem przyczyny wymierania delfinów. A są nimi: regulacja rzeki, budowanie zapór i tam (w tym gigantycznej Tamy Trzech Przełomów), zbyt duża ilość jednostek pływających po Jangcy oraz stały wzrost zanieczyszczenia wody. Władze Chin utworzyły wprawdzie niedawno rezerwat dla delfinów w jeziorze w prowincji Hubei gdzi mogłyby one znaleźć doskonałe warunki do życia, jednak z braku delfinów nie został on zasiedlony. Tak więc raczej należy pogodzić się z faktem, że to piękne zwierzę bardzo stare pod względem ewolucyjnym (istniało w obecnej formie już przed 20 milionami lat) zostało unicestwione przez człowieka przegrywając z rosnącym uprzemysłowieniem i "rozwojem cywilizacyjnym" Chin.
Co gorsza, podobny los może wkrótce spotkać innego endemicznego ssaka wodnego Jangcy -   morświna bezpłetwego (Neophocaena phocaenoides) - specjaliści szacują, że pozostało nie więcej niż 400 szt. tych waleni.

« powrót